Nie tylko nienawidzę gotować, ale właściwie prawie wcale nie gotuję. Żywię się na ogół na mieście. Robię to dość niechętnie, bo jednak wolę domowe jedzenie.
Złości mnie też w dalszym ciągu, kiedy ktoś w realnym życiu usiłuje nawiązać ze mną kontakt emocjonalny, i wyciągnąć ze skorupy, pytając o sprawy kuchenne. O przepis na coś. O to, jak coś upitrasić.
„Bo każda rzecz powinna mieć swoje miejsce” – przynudzały Pekazety, kiedy byłam nastolatką. Dotyczyło to oczywiście pizgniętych na ziemię ubrań i książek, łyżeczek wrzuconych do przegródki z widelcami i temu podobnych spraw, ponad które byłam. Obecnie sama jestem zdania, że każda rzecz powinna mieć swoje miejsce i niekoniecznie odnosi się to akurat do łyżeczek. Tyczy się raczej spraw zasadniczych.
Więc kiedy ktoś mnie zaczepia o sprawy związane z garami, czuję się jak lekarka, którą facet porywa do tańca, a w trakcie mówi:
- Pani doktor doktor to ma takie piękne oczy, utonąć w nich można, a mnie to tu tak w boku strzyka, co to może być?
No, ale żeby mi nie było, żem całkiem nieużyta, podaję przepis na kotlety schabowe z gruszkami. Do Ciebie piję, Beata. Nie muszą to być kotlety schabowe. Mogą być cielęce. Może to być też polędwiczka wieprzowa, wobec której stanęłaś bezradna.
Na cztery kotlety schabowe lub cielęce potrzebujesz: 3 łyżki masła, łyżkę oliwy z oliwek, dwie duże gruszki (albo cztery połówki gruszek z kompotu, co o te porze roku odradzam), pół szklanki gęstej śmietany, pół szklani białego wytrawnego wina (można zastąpić dając dwa kieliszki wódki wymieszanej z wodą), sól i biały pieprz.
Kotlety masz lekko rozbić tłuczkiem (nie wiem, czy osoba, która nie ma książki kucharskiej posiada tłuczek, w razie czego owiń te kotlety folią i stłucz czymkolwiek – wałkiem do ciasta albo swoją słynną różową japonką), a potem usmaż (3-4 minuty z każdej strony) na patelni na tłuszczu (łyżka oliwy i dwie łyżki masła).
Przełóż do naczynia żaroodpornego grubo wysmarowanego pozostałym masłem.
Obierz gruszki, przekrój na pół i dokonaj aborcji gniazd nasiennych. Gruszki z kompotu nie wymagają obierania, więc nie próbuj, tylko wyjmij je z tego kompotu i osącz.
Każdą połówkę umieść na jednym kotlecie (czyli każdy kotlet ma do pary pół gruszki), kotlety zalej śmietaną rozmieszaną z winem i pieprzem. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180°C. Zapiekaj przez 15-20 minut.
Z polędwiczkami postępujesz tak samo, tylko wcześniej musisz je pokroić na plastry.
To jest wszystko, co autor ma do powiedzenia na temat przepisu na kotlety z gruszkami i oddala się czytać xięgi uczone, miast ciągnąć w nieskończoność druta rozmowy o garach.