Weź co chcesz, ile chcesz i zrób z tym, co chcesz.
Pamiętaj tylko, żeby to potem ładnie i zgodnie z savoir vivrem podać.
Savoir vivre jest to bowiem nie tylko widelczyk do ciasta, herbata w filiżance, dyskurs dowcipny, pełen aluzji i subtelnych drwin, a także komplementów. To stosowna biżuteria i strój „zero seksu” w sytuacji oficjalnej.
Jak wiadomo, dżentelmen to nie tylko pan, który puszcza nas przodem, ale także taki, który również – kiedy w domu jest zupełnie sam, choćby nawet i bez kota – cukier do herbaty naklada sobie specjalnymi szczypczykami (i nie są to szczypczyki biologiczne).
Podsumujmy. Chodzi nie tylko o to co, ale i jak.